Szczaw pasteryzowany
Jeśli nie mamy szczawiu ogrodowego, można spożytkować do pasteryzowania szczaw polny, łąkowy, leśny. Szczaw łąkowy zbieramy albo wczesną wiosną, albo po sianokosach, kiedy ma najdelikatniejsze liście. Szczaw dziki jest znacznie kwaśniejszy niż ogrodowy.
Do przetworów wybieramy młode liście szczawiu. Starannie je przeglądamy, aby usunąć ewentualne szkodniki (ślimaki, stonogi, mszyce itp.), odrzucając jednocześnie wszelkie’ liście pożółkłe, z plamami chorobowymi, pogniecione, ze śladami działania szkodników.
Po przesortowaniu szczaw dobrze płuczemy i osaczamy z nadmiaru wody, rozkładając liście cienką warstwą na czystej ścierce, na powietrzu (nie na słońcu, aby nie powiędły, gdyż trudno je potem obrabiać).
w celu rozdrobnienia można przepuścić liście przez maszynkę do mięsa z rzadkim sitkiem lub pociąć nożem na półcentymetrowe paski. Otrzymaną miazgę zlewamy do naczynia (niealuminiowego) i podgrzewamy przez 8—10 minut w celu odpowietrzenia. Na gorąco nakładamy miazgę do słoików lub zlewamy do butelek i poddajemy pasteryzacji na zasadach ogólnych — podobnie jak pomidory.
Leave a Comment
You must be logged in to post a comment.